poniedziałek, 13 lipca 2015

Rozdział I: First Love

Paring: BaekLay
Gatunek: Angst, Romans.
Opis: Baekhyun przeprowadza się do innego miasta i co się z tym wiąże, zmiana szkoły. Tam poznaje przyjaciół, z którymi się zaprzyjaźnia i poznaje chłopaka, w którym się zakochuje. Jednak po pewnym czasie Baek kłamie, iż nie jest gejem. Jego ukochany się załamuję i wyznaje, że kocha kogoś innego. Tak o to ich przyjaźń się rozpada. Czy będą razem? Uda im się przetrwać rozłąkę? Zapraszam do czytania.


Było  bardzo wcześnie jak się obudziłem. Budzik miał mi dzwonić dopiero za pół godziny, ale ja jakoś nie potrafiłem dłużej spać. Strach przed nową szkołą wpędzał mnie do środka mojego chorego umysłu. Próbując zasnąć na tą chwilę, mój szurnięty mózg ukazywał mi najgorsze sceny, jakie mogą mi się przydarzyć w szkole przed ogromem ludzi. Szybko otworzyłem oczy. Czułem jak moje serce przyśpiesza swój rytm, a na czole tworzą się kropelki potu.  Nie, nie będę tego opowiadać, bo jeszcze bardziej się zestresuję...
Leżałem w łóżku dłuższą chwilę, gdy zdecydowałem się wstać i ogarnąć. W końcu to mój pierwszy dzień w nowej szkole. Przeprowadziłem się z rodzicami w wakacje do innego miasta. Od razu poznałem nowych ludzi. Między innymi Jongin'a, Kyung'a, Chanyeol'a i Sehun'a. Grupka szalonych, głupich i pozytywnie jebniętych ludzi, którzy od razu mnie polubili i to z wzajemnością. Ups. Nie przedstawiłem się jeszcze. No to tak.. Nazywam się Baekhyun. Zapraszam Was do mojego świata...

~Godzinę później~

-Baek! Śniadanie. Chodź, bo się spóźnimy do szkoły.- usłyszałem głos mojej mamy, dobiegający z kuchni. Ubrałem szybko skórzaną kurtkę na białą koszulkę i zbiegłem na dół.
-Jestem, jestem. Zdążymy. -pocałowałem moją mamę w policzek na powitanie i zabrałem się za jedzenie tostów. Szczerze mówiąc nie byłem głodny, ale nie chciałem robić przykrości mojej mamie.
-Chodź już, musimy jechać.
Skinąłem głową, umyłem szybko dłonie i wyszedłem za nią, kierując się do samochodu. Wszedłem do środka pojazdu i zapiąłem pasy. Byłem bardzo zestresowany. A gdy dojeżdzaliśmy do miejsca, moje serce biło co raz to szybciej i szybciej, jakby chciało wyskoczyć z mojego ciała i ucieć jak najdalej. Bum. Samochód stanął. Spojrzałem w bok. Szkoła. Nowa. Wszystko inne. Przełknąłem ślinę, wziałem głeboki oddech i wyszedłem. Pomachałem mamie i zaczałem kierować się w stronę budynku. Przy bramie spotkałem moich znajomych. Przywitali mnie z szerokim uśmiechem. Strach już mnie trochę opuścił. Razem z nimi wszedłem do środka i zacząłem szukać sekretariatu, aby odebrać plan lekcji i inne duperele. Gdy miałem to już w swoich dłoniach, zadzwonił dzwonek. Szybko odszukałem salę,w której miałem mieć pierwszą lekcję- godzinę wychowawczą. Ee, nie jest źle. Wbiegłem po schodach i stanąłem przed salą 202. Inni już tam czekali na nauczyciela. Po chwili pojawił się i weszliśmy do środka. Usiadłem w ostatniej ławce pod oknem. Będe miał wszystkich na oku. Z zamyślenia wyrwał mnie głos jakiegoś chłopaka, który usiadł obok mnie.
-Cześć.-powiedział nieznajomy.
-Cześć.-skinąłem głową i posłałem mu lekki uśmiech. Zaczałem mu się przyglądać. Blondyn. Bardzo Przystojny, słodki. Ma piękne oczy i cudowny uśmiech. Gdy zauważył, że się patrzę na niego, odruchowo odwróciłem głowę i przygryzłem wargę. Kątem oka ujrzałem, że się uśmiechnął i leciutko zarumienił.
-Jestem Lay, a Ty?-zapytał mnie, gdy skończyła się lekcja.
-Baekhyun, miło mi.-uśmiechnąłem się.
-Mi także miło. Nowy, nieprawdaż?
-Owszem, a Ty?- spojrzałem na niego, gdy wychodziliśmy z klasy.
-Tak. Miesiąc temu przeprowadziłem się tu z rodzicami.-kiwnął głową i odwzajemnił uśmiech.
-Ja tak samo, tyle że zaraz na początku wakacji.
-A znasz tu kogoś? - zapytał.
-Tak. Chodź ze mną, to zapoznam Cię z moimi znajomymi.-uśmiechnąłem się i pociągnąłem go za sobą.
Szliśmy długim korytarzem, aż w końcu odnalazłem moją paczkę.
-Eyooo, o to Lay. Jest nowy. - wskazałem dłonią na nowego.-Od lewej to Sehun, Kai,Chanyeol i Kyung.
-Miło Nam jest Cię poznać, Lay. -odpowiedział Kai.
-Mi także- uśmiechnął się blondyn.
Rozmowę przerwał nam dzwonek, oznajmujący kolejną lekcję. Tak więc razem z moim przyjacielem poszedłem do sali 201, gdzie zaczynała się historia. Bardzo szybko minęły mi lekcje i tak o to zakończył się mój pierwszy dzień w nowej szkole. Do domu wracałem z Lay'em, bo mieszka kilka domów ode mnie. Super, nieprawdaż?
-Wiesz? Jesteś bardzo fajny. -skwitował Blondyn.
-Oo, bardzo mi miło. Ty także jesteś fajny i miły. -posłałem mu nieśmiały uśmiech.
-Uroczy Baek.-poczochrał mi włoski, śmiejąc się cicho.
-Ejj, burzysz mi moją piękną fryzurę.-nadąłem policzki.
-Ale w takich włosach wyglądasz bardzo pociągająco.-powiedział z uśmiechem, po czym odwrócił głowę, chowając swój rumieniec.-Przepraszam. Nie powinienem tego mówić.
-Przecież nic się nie stało. To miłe co mówisz.-próbowałem spojrzeć mu w oczy ale nie udało się. Zawstydził się. Cholera.
-Stało, mam za długi język.-skrzywił się.
-Nawet nie wiesz jaki może być on przydatny.-obydwoje wybuchnęliśmy ogromnym śmiechem. Odprowadziłem chłopaka pod dom i z uśmiechem na twarzy wróciłem do swojego mieszkania. Oczywiście rodzice byli w pracy jeszcze. Nalałem soku do szklanki i poszedłem na górę odrobić lekcje. Tak, pierwszy dzień i już zadania. No ale cóż, trzeba się kształcić.

~Dwie godziny później~

W końcu skończyłem naukę. Położyłem się na łóżku, przykryłem moim kocykiem i wziąłem laptopa. Po chwili ktoś próbował nawiązać ze mną połączenie wideo. To był Lay. Moje serce zaczęło mocniej bić, a na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Dziwne, ale bardzo przyjemne uczucie. Ten gość naprawdę namieszał w mojej głowie. Oj, będzie ciekawie. Odebrałem. Wyglądał tak pięknie... Rozmawialiśmy bardzo długo.  O czym? O wszystkim. W trzy godziny wiedziałem o nim wszystko. Co lubi, czego nie, dlaczego się przeprowadził itp. Spojrzałem na zegar. Była już północ. Trzeba iść spać, bo nie wstanę do szkoły. A głupio by było zaspać w drugim dniu. Pożegnałem się z nim, zamknąłem laptopa i poszedłem się przebrać w dres. Po chwili wróciłem do swojego ciepłego łóżeczka i nawet nie wiem kiedy, zasnąłem.

1 komentarz:

  1. Czemu Ty tak mi słodzisz życie?! Koffam Cię c:
    Rozmowy na skype zawsze spoko ;D
    Ty też masz? xD
    Ja usunęłam :I

    Boszuu, czemu ja to piszę? xD
    Nieważne...Powodzenia, Anem. :3

    OdpowiedzUsuń